Jak działa LinkedIn? Cz.2 – Działania płatne Agencja InMarketing
Strona główna » Blog » Jak działa LinkedIn? Cz.2 – Działania płatne

Jak działa LinkedIn? Cz.2 – Działania płatne

Potencjał systemu LinkedIn Ads jest wciąż bardzo mocno niedoceniany w Polsce, a przez to rzadko wykorzystywany. Przyczyn takiej sytuacji może być wiele – poczynając od wyższych kosztów reklam niż w przypadku systemów Google oraz Facebook, przez strach przed skomplikowanym procesem tworzenia kampanii, a kończąc na fakcie, że sam LinkedIn nie zachęca tak nachalnie do tworzenia reklam w swoim systemie, jak wspomniany już Google czy Facebook.  

Warto jednak wziąć pod lupę system reklamowy LinkedIna, ponieważ w porównaniu do innych kanałów daje on nowe możliwości. Przede wszystkim nowy kanał to nowa grupa odbiorców, która odpowiednio dobrze stargetowana może przynieść bardzo dobre, mierzalne efekty.

LinkedIn Ads a Facebook Ads

Czy system reklamowy LinkedIn Ads jest rzeczywiście tak skomplikowany, jak go malują? Jeżeli nie masz doświadczenia w pracy w podobnych systemach, rzeczywiście może czekać na Ciebie sporo wyzwań, ale wszystko jest kwestią wprawy. Jeżeli jednak obsługiwałeś już np. kampanie na Facebooku, to wchodząc w system LinkedIna miło się zaskoczysz – większość ustawień jest analogiczna! 

Tak jak w Facebooku, zarządza się kampaniami z poziomu konta reklamowego, a istnieją 3 poziomy tworzenia reklamy (zamiast Kampanie Zestawy reklamReklamy, mamy Grupy kampaniiKampanie Reklamy). Dokładnie tak jak na Facebooku, musimy zacząć od wybrania celu, a następnie przejść do ustawień budżetów, sposobów rozliczeń za reklamy czy wyboru grup docelowych. Ostatnim etapem, również analogicznie, jest stworzenie kreacji, która składa się z tekstu, nagłówka oraz grafiki bądź video.

Największa różnica polega na możliwościach wyboru targetowania, o których nieco później.

Co muszę zrobić, aby puszczać reklamy na LinkedIn?

Tutaj również można sugerować się reklamami na Facebooku. Należy z prywatnego konta mieć dostęp zarówno do strony firmowej na LinkedIn, jak i konta reklamowego. Różnica jest taka, że strona firmowa na LinkedIn może być bezpośrednio powiązana z kontem, przez co nie będzie trzeba osobno starać się o dostęp do strony. Na koncie należy podpiąć płatność (bez tego nie ruszą kampanie), a dla lepszych efektów  warto wpiąć w witrynę Insight Tag (odpowiednik piksela na Facebooku), aby zbierać ruch do remarketingu. Tak naprawdę to wszystko, co trzeba wykonać, aby puścić swoją pierwszą kampanię na LinkedIn 🙂

Możliwości systemu LinkedIn Ads

Zacznijmy od celów. Obecnie jest ich 7 do wyboru, a dzielą się tak, jak w kampaniach na Facebooku – na Świadomość, Zainteresowanie oraz Konwersje.

LinkedIn - cele kampanii

Świadomość marki pozwala na dotarcie do jak największej grupy odbiorców z naszymi komunikatami, natomiast cele z grupy Zainteresowanie sprawią, że użytkownicy docelowo podejmą już bardziej konkretną i wartościową dla nas akcję – odwiedzą naszą stronę WWW, polecą lub polubią nasze posty czy wyświetlą video. 

W grupie celów Konwersje do wyboru mamy między innymi Generowanie potencjalnych klientów, czyli odpowiednik kampanii Lead Ads na Facebooku – pozwala on na zebranie danych kontaktowych potencjalnych klientów jeszcze z poziomu portalu. Z kolei cel konwersje docelowo przyniesie nam… oczywiście konwersje, które odpowiednio wcześniej musimy sobie zdefiniować, np. zakupy lub rejestrację w witrynie. Ostatni cel do wyboru to Kandydaci na ofertę pracy – coś, co możemy spotkać tylko na LinkedIn, z racji charakterystyki tego portalu, który opiera się na nawiązywaniu relacji biznesowych, ale również poszukiwaniu pracy lub pracowników. 

System reklamowy LinkedIna to przede wszystkim niespotykane w innych kanałach możliwości targetowania odbiorców. Nie można powiedzieć jednoznacznie, że są one lepsze niż w Google czy Facebooku – są po prostu inne. Oczywiście znajdziemy w możliwościach wyboru standardowe dane demograficzne, takie jak wiek, płeć czy miejsce zamieszkania, ale kluczowe są cechy zawodowe, takie jak np: branża w której pracuje użytkownik, nazwa firmy, wielkość firmy, stanowisko, poziom w hierarchii, lata doświadczenia, ukończone uczelnie czy kierunki studiów. 

Prócz tego mamy też mamy masę zainteresowań, czyli cech niedeklarowanych, ale przypisywanych nam według algorytmów – naturalnie są to zainteresowania głównie biznesowe. To wszystko pozwala nam między innymi na skuteczne promowania usług B2B, wiedząc kim jest jest nasz potencjalny klient, jakie obejmuje stanowisko, w jakiej branży pracuje itd. To największa przewaga LinkedIna na przykład nad Facebookiem, bo tam możliwości targetowania reklam po stanowiskach niemal całkowicie przeminęły – znajdziemy tylko “właścicieli małych firm” i kilka innych stanowisk, ale grupy odbiorców nie będą duże, a reklama finalnie raczej mało efektywna.

Zalety i wady systemu LinkedIn Ads

Pozwól, że dla przejrzystości wymienię zalety i wady reklam na LinkedInie od myślników 🙂 Kilka rzeczy może się powtórzyć, ale to tylko dlatego, że warto je zapamiętać!

Zalety

  • Rozszerzone możliwości targetowania po stanowiskach, branżach itp., niedostępne w innych systemach reklamowych.
  • Mierzalność. Możemy zdefiniować konwersje i monitorować skuteczność kampanii. 
  • Możliwość korzystania z remarketingu (kierowania reklam do osób, które były na stronie internetowej).
  • Duży wybór celów reklamowych. Nie jest ich może tyle, co np. na Facebooku, ale są one zdecydowanie wystarczające!
  • Mniejsza konkurencja na stawkach. Reklam, jak i postów organicznych, na LinkedIn konkurencji lub innych firm jest po prostu mniej, niż np. na Facebooku. Relatywnie łatwiej się przebić!
  • Całkiem prosty interfejs systemu, analogiczny do Facebook Ads.

Wady

  • Koszty reklamy potrafią być naprawdę wysokie – wynika to między innymi z tego, że przelicza się budżety według dolarów amerykańskich, a minimalny budżet dzienny to 10 USD (około 40 zł). To również powoduje, że CPC (koszt kliknięcia) sięgają nierzadko 10 zł. To oczywiście dużo, ale historia pokazuje, że w niektórych branżach warto ponieść i takie wydatki na reklamy, z racji potencjalnych przychodów w dochodowych branżach.
  • Relatywnie mniejsza liczba użytkowników w portalu niż na Facebooku czy Google, ale ta liczba wciąż rośnie!
  • Mniej formatów reklamowych niż w Google czy na Facebooku. Nie oznacza to, że nie można zrobić pięknej, ciekawej i estetycznej reklamy, jednak możliwości są lekko ograniczone. 

Podsumowując, jeżeli tylko koszty reklam nie są dla Ciebie przeszkodą i możesz sobie pozwolić na wysokie CPC, a Twoja idealna grupa docelowa znajduje się na LinkedIn i masz pomysł, jak dzięki zaawansowanym możliwościom targetowania po stanowiskach i nie tylko do niej dotrzeć – zdecydowanie rozważ reklamowanie się w tym kanale. Może się okazać, że koszty będą warte poniesienia, z racji odpowiednio wysokich przychodów z kampanii. I tego właśnie Tobię życzę!

A jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę i nie chcesz inwestować w działania na LinkedIn, przeczytaj artykuł o działaniach organicznych – znajdziesz tam wskazówki, które pomogą Ci rozkręcić profil.

Przeczytaj też:

Karol zajmuje się strategiami e-marketingowymi, a także odpowiedzialny jest za tworzenie i optymalizację kampanii reklamowych klientów w Social Media. Z systemem Facebook Ads nie rozstaje się nawet na krok. Absolwent Komunikacji w Biznesie na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Najbardziej lubi mierzyć się z trudnymi branżami. Prywatnie Karol to miłośnik koszykówki, zwłaszcza ligi NBA, a po pracy spotkać go można na intensywnym treningu przy stole bilardowym.

LEAVE A COMMENT