Korzystanie z Facebooka na laptopie. Inmarketing

3 najczęstsze błędy w kampaniach reklamowych na Facebooku

Samodzielne prowadzenie działań reklamowych w systemie Facebook Ads to wciąż bardzo powszechne rozwiązanie. Jednak menadżer reklamowy Facebooka nie jest tak łatwy do przyswojenia, jakby się mogło wydawać. Liczne opcje, które posiada sprawiają, że często korzysta się tylko z niektórych z nich. W ten sposób niestety traci się możliwość na optymalizację poszczególnych zestawów reklam, co jednoznacznie przekłada się na ich mniejszą skuteczność. Poniżej znajdziecie trzy niezwykle częste błędy a bardzo ważne w przypadku tworzenia kampanii w Facebook Ads.

Błąd w konfiguracji piksela lub jego brak

Jednym z podstawowych błędów, na który należy zwrócić uwagę, jest brak piksela (powinien on zostać osadzony w ramach konta reklamowego), bądź też jego nieodpowiednia konfiguracja. Piksel Facebooka to kod umieszczony w witrynie, który pozwala na śledzenie konwersji, czyli różnych działań podjętych na stronie przez użytkowników, takich jak np. wypełnienie formularza czy zakup. Niestety zakładka piksela na wielu kontach reklamowych wygląda następująco:

Korzystanie z piksela Facebooka zdecydowanie pozwala na skuteczniejsze docieranie do odbiorców i wyświetlanie bardziej spersonalizowanych reklam. Najbardziej popularnym zastosowaniem piksela jest remarketing osób, które odwiedziły witrynę, czyli ponownie wyświetlanie im reklam. Taka forma jest skuteczniejsza, niż docieranie do użytkowników, którzy nie mieli nic wspólnego z naszą stroną internetową. Remarketing dotyczy każdego z nas. Kto zajrzał na jeden ze sklepów internetowych i nie dostał niedługo po tym reklamy z tej samej firmy, niech pierwszy rzuci kamień. To wszystko nie miałoby miejsca, gdyby nie odpowiednio skonfigurowany piksel.

Wizyty na stronie to tylko podstawowe zastosowanie piksela – przy bardziej zaawansowanych ustawieniach możemy “złapać” ludzi, którzy np. dodali produkt do koszyka i zakupili go w naszym sklepie internetowym. Ciekawym rozwiązaniem jest także dotarcie dokładnie do tych osób, które dodały produkt, lecz go nie zakupiły – być może warto przypomnieć takiemu potencjalnemu klientowi, żeby dokończył zamówienie, lub nawet dać mu dodatkowy rabat, zachęcający do działania?

Obecnie Facebook pozwala na 3 ścieżki, dzięki którym możemy sprawnie zaimplementować piksel do swojej witryny.

Pierwsza z nich dotyczy integracji z jedną z platform partnerów platformy – na tej liście znajdziemy wiele wtyczek, takich jak np. WooCommerce, powiązanie z WordPressem, ale również Menadżera tagów Google, którego zalecamy użyć do tej konfiguracji – jest to jeden z bardziej przejrzystych systemów. Niezależnie od wybranej opcji, Facebook niemal krok po kroku przeprowadzi nas przez instrukcję dodawania piksela do witryny.

Drugą ścieżką jest zainstalowanie kodu ręcznie na stronie internetowej, jednak w tym przypadku wymagana jest minimalna znajomość systemu do zarządzania treścią www, takiego jak np. WordPress, a także podstaw języka HTML.

Trzecie rozwiązanie jest idealne dla laików, gdyż pozwala na wysłanie gotowej instrukcji deweloperowi, który z nami współpracuje, aby zaimplementował piksel za nas 🙂

Nieużywanie niestandardowych grup odbiorców

Jak sama nazwa wskazuje, grupy te są “niestandardowe”, co świadczy między innymi o tym, że ich konfiguracja nie jest oczywista, jednak z całą pewnością warto z nich korzystać. Aby użyć części z nich konieczne jest skonfigurowanie omawianego wyżej piksela.

Jak widać powyżej, grupy te możemy podzielić na następujące:

Wykorzystujące własne źródła:

  • Ruch w witrynie internetowej – najczęściej wykorzystywane źródło, które pozwala między innymi na dotarcie do wszystkich osób odwiedzających naszą stronę, lub jej konkretne zakładki;
  • Plik z danymi klientów – bardzo przydatna opcja, która daje możliwość pogrupowania osób według danych takich jak np. numery telefonów, adresy e-mail, kodów pocztowych, identyfikatorów użytkowników i wielu innych;
  • Aktywność offline – sprawia, że możemy ponownie skontaktować się z osobami, które podjęły interakcję z naszą firmą w punkcie stacjonarnym np. odwiedziły nas lub wykonały telefon;
  • Aktywność w aplikacji – umożliwia dotarcie do użytkowników wykonujących określone działania w naszej aplikacji (jeżeli ją posiadamy);

Wykorzystujące źródła Facebooka:

  • Strona na Facebooku – pozwala na utworzenie grupy osób, które podjęły interakcje z naszym fanpage’em, np. aktywnie reagowały na posty lub klikały w przycisk CTA itd.;
  • Profil firmowy na Instagramie – jak wyżej, lecz kwestia dotyczy konta firmowego na Instagramie;
  • Formularz kontaktowy – dotyczy użytkowników, którzy otworzyli lub wypełnili formularz w jednej z reklam kontaktowych (jeżeli takie posiadamy);
  • Film – umożliwia interakcję z widzami, którzy oglądali konkretne nasze video w określony sposób (np. przez minimum 10 sekund lub minimum 75% czasu filmu);
  • Wydarzenia – pozwala na dotarcie do osób, które np. odpowiedziały, że wezmą udział w naszym wydarzeniu na Facebooku, są nim zainteresowane, odwiedziły stronę wydarzenia, lub kupiły bilety.
  • Materiał błyskawiczny – sprawia, że ponownie możemy skontaktować się z użytkownikami, którzy otworzyli nasz materiał błyskawiczny (jeżeli go wcześniej utworzyliśmy).

Warto podkreślić, że tworzenie omawianych grup na podstawie posiadanych informacji to procedury bezpieczne, a dane klientów pozostają poufne. Ilość gotowych rozwiązań w tym przypadku sprawia, że wręcz wypada wykorzystać chociaż część z nich. Ponadto do każdej z niestandardowych grup odbiorców możemy stworzyć również grupę do niej podobną, tak zwany “lookalike” – serdecznie polecamy to rozwiązanie, ze względu na jego wysoką skuteczność, a także wygodę w targetowaniu.

Zignorowanie parametru URL

W ostatnim etapie tworzenia reklamy w sekcji “monitorowanie” możemy znaleźć groźnie brzmiące pole “Parametry URL” – jest to opcjonalne, dlatego nie ma konieczności jego wypełniania. Szczerze mówiąc, samo jego uzupełnienie nie wpłynie bezpośrednio na efektywność Twojej reklamy, jednak umieszczenie w nim odpowiedniego kodu UTM (znacznika dodawanego do oryginalnego linku) pozwala na późniejszą dokładną analizę źródeł ruchu w Google Analytics. Bez tego każda z Twoich reklam jest oznaczona jako ten sam typ ruchu, przez co nie posiadasz możliwości analizowania, która z nich przynosi najbardziej pożądane efekty.

Link, który ma postać UTM wygląda na pozór skomplikowanie, jednak istnieje szereg narzędzi, które pozwalają na stworzenie go w prosty sposób, jak np. Campaign URL Builder od Google Analytics. Wewnątrz musisz uzupełnić takie moduły jak:

  • Website URL – pełny adres strony docelowej;
  • Campaign Source – źródło ruchu, np. Facebook lub Google;
  • Campaign Medium – medium, czyli w naszym przypadku np. CPC lub Ads;
  • Campaign Name – nazwa kampanii;
  • Campaign Term – określona grupa odbiorców, np. remarketing;
  • Campaign Content – nazwy konkretnych kreacji reklamowych, najlepiej według nazewnictwa w Facebook Ads.

Ostatnie dwa znaczniki nie są obowiązkowe. Po uzupełnieniu powyższych elementów link wygeneruje się automatycznie. Teraz wystarczy go wkleić na etapie tworzenia kreacji w menadżerze reklam, a następnie śledzić jego ruch w Google Analytics.

Podsumowanie

Oczywiście da się przeprowadzić skuteczne kampanie, nie używając żadnej z powyższych wskazówek, jednak bez wątpienia wyeliminowanie omawianych błędów przyczyni się do prawidłowej optymalizacji tworzonych kampanii reklamowych. Piksel Facebooka należy traktować absolutnie priorytetowo, ze względu na jego oryginalność i produktywność, podobnie, jak niektóre z proponowanych grup odbiorców. Nie należy targetować reklam tylko do osób np. po zainteresowaniach, które nie miały żadnego kontaktu z Twoją firmą, podczas gdy możesz docierać również do tych, które już podjęły z Tobą jakąś interakcję bądź też po prostu Cię kojarzą. Dostosowanie parametru URL to pozornie mniej istotna funkcjonalność, jednak dla skutecznej analizy przy pomocy Google, warto ją wdrożyć w swoich kreacjach reklamowych.

Owocnych kampanii reklamowych!

Karol odpowiedzialny jest za tworzenie i optymalizację kampanii reklamowych klientów w Social Media. Z systemem Facebook Ads nie rozstaje się nawet na krok. Absolwent Komunikacji w Biznesie na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Pasjonat analityki, UX, a także video marketingu. Najbardziej lubi mierzyć się z trudnymi branżami. Prywatnie Karol to miłośnik koszykówki, zwłaszcza ligi NBA, a po pracy spotkać go można na intensywnym treningu przy stole bilardowym.

ZOSTAW KOMENTARZ