Jeśli masz do czynienia z e-mail marketingiem, na pewno obiło Ci się o uszy, że warto wykorzystywać Double Opt-in. Co to takiego i czy faktycznie jest to coś niezbędnego? Wyjaśniamy!

Czym jest Double Opt-in?

To system polegający na podwójnej weryfikacji adresu mailowego (wyrażenie podwójnej zgody). Chodzi o to, aby osoba, która np. zapisała się do newslettera poprzez pop-up na stronie, od razu otrzymała wiadomość z prośbą o potwierdzenie wpisanego maila.

Wiadomość wygenerowana w ramach Double Opt-in nie musi być rozbudowana i może być wysyłana w ramach stworzonej wcześniej automatyzacji. W przypadku naszego newslettera (jeśli jeszcze Cię z nami nie ma, koniecznie zapisz się TUTAJ!) wygląda to tak:

Double Opt-in newsletter InMarketing

Po potwierdzeniu adresu nowy subskrybent zostaje dopisany do listy i otrzymuje wiadomość powitalną.

Czy Double Opt-in jest konieczny?

Jest to bardziej polecany model niż Single Opt-in, ponieważ ma zdecydowanie więcej zalet – zarówno pod kątem technicznym, jak i prawnym.

Nieistniejące adresy mailowe

Po pierwsze, jesteśmy tylko ludźmi. Każdemu mogą zdarzyć się pomyłki podczas wpisywania swojego adresu mailowego – przestawione litery, brak znaków specjalnych lub błędna domena (np. gamil zamiast gmail). Jeśli nie zastosujemy modelu Double Opt-in, ten błędny adres trafi do naszej listy. A to oznacza, że będziemy wysyłać kampanie do nieistniejącego odbiorcy, co może się wiązać z wystąpieniem odbić. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule Hard bounce i soft bounce w e-mail marketingu.

Niska jakość listy

Jakościowa lista mailowa to taka, na której są osoby faktycznie chcące otrzymywać Twoje treści. Double Opt-in wymaga od zapisujących się dodatkowej aktywności i weryfikuje, czy nie podali nam oni swojego maila z tak zwanego rozpędu. Może ktoś się rozmyślił i już nie chce, byś utrzymywał z nim kontakt? Jeśli nie damy mu możliwość potwierdzenia swojej decyzji, może się zdarzyć, że nie będzie on otwierał naszych maili (ucierpią na tym Open Rate i Click Rate). W najlepszym przypadku zdecyduje się on w końcu na unsubskrybcję, ale nie zawsze tak się dzieje.

Jeśli takich kontaktów będzie dużo, a filtry antyspamowe zauważą, że nasze wiadomości nie są otwierane, możemy zostać uznani za spamerów. O tym, jak nie być spamerem przeczytasz TUTAJ.

Double Opt-in a prawo

Pamiętaj, że aby móc komukolwiek wysyłać treści, musisz mieć na to zgodę! Jeśli na liście są osoby, które nie potwierdziły chęci otrzymywania wiadomości, może to wygenerować niemałe problemy. Może na przykład dojść do sytuacji, gdy ktoś wpiszę adres mailowy innej osoby. Bez systemu Double Opt-in niczego nieświadomy prawowity właściciel będzie otrzymywał niechciane treści – może on wówczas podjąć kroki prawne.

A jakie są Twoje doświadczenia w kwestii dodatkowego potwierdzania zapisu? Może jednak preferujesz model Single Opt-in? Koniecznie daj nam znać w komentarzu!